24 miliony osób w piramidzie finansowej!?

Notus Częstochowa - kontakt z ekspertem

Pojęcia „finansowej piramidy” nie trzeba tłumaczyć. Za sprawą mediów zna je chyba każdy. Komisja Nadzoru Finansowego systematycznie ostrzega polskie społeczeństwo przed instytucjami tego typu. Jakim, więc cudem ponad połowę obywateli Polski, śmiało można nazwać trybikami samo destrukcyjnej machiny jaką jest finansowa piramida? Odpowiedź jest prosta: ZUS

Niestety nie jest to nazwa jakiegoś nowo powstałego parabanku, lecz skrót doskonale każdemu znanej, państwowej instytucji odpowiedzialnej za system ubezpieczeń społecznych.

Co różni zatem ZUS od lawinowo powstających „przedsiębiorstw” oferujących złote zyski? Zasada działania obydwu jest identyczna – zysk uczestnika, jest w prostej linii uzależniony od wpłat kolejnych członków – jedynie okoliczności przekazywania środków pieniężnych są inne. Parabanki zachęcają Nas do wpłat, kusząc wysokim zyskiem… ZUS nie musi nawet zachęcać, do wpłat obliguje Nas… prawo.

Prawo naszego kraju, nakazuje każdej legalnie zatrudnionej osobie odprowadzanie do ZUS-u comiesięcznych składek w ramach ubezpieczenia społecznego, na poczet przyszłej emerytury, renty oraz wielu innych świadczeń wchodzących w skład systemu ubezpieczeniowego. Z ciężkim, więc sercem i nadzieją na dobrą przyszła emeryturę, miliony Polaków każdego miesiąca oddają znaczną część swoich pieniędzy… obecnym emerytom, rencistom i wszystkim innym świadczeniobiorcom ZUS-u. Nikt z Nas tak naprawdę nie odkłada w ZUS-ie swoich pieniędzy na przyszłość, lecz finansuje aktualne zobowiązania tej instytucji wobec milionów innych Polaków, włączając w to również koszt samego utrzymania urzędu, który pochłania 3% budżetu, co daje około 5 miliardów złotych rocznie.

Niestety obecna sytuacja na rynku pracy niekorzystnie wpływa na tak zorganizowany system świadczeń społecznych. Coraz bardziej starzejące się społeczeństwo, rzesze młodych podejmujących pracę za granicą oraz przywileje emerytalne niektórych grup społecznych powodują, że wpływy z tytułu składek, niewystarczającą pokrywają się z wydatkami, które ZUS ponosi; powodując tym samym finansową niewydolność struktury odpowiedzialnej za kapitałowe zabezpieczenia przyszłości milionów Polaków.

W czym, więc tajemnica trwałości ZUS-owskiego systemu opartego na zamyśle, który sam w sobie przeczy zasadzie racjonalnego gospodarowania środkami finansowymi? Jedynie dotacje z budżetu państwa, sprawiają, że wspomniany system trzyma się jeszcze w całości- wydatki na ZUS w 2011 roku z kasy państwa to ok. 50 miliardów złotych! Analitycy rynku pracy alarmują, że sytuacja nie dąży w żaden sposób do poprawy a dziura do załatania w kolejnych latach może sięgnąć nawet 70 miliardów złotych. ZUS już jest w punkcie, w którym tak naprawdę nie ma z czego wypłacać świadczeń dzisiejszym emerytom i rencistom. Co będzie za 10 lub 20 lat? Rząd próbując ratować finanse tak ważnej instytucji, rozpaczliwie wydłuża wiek przejścia na emeryturę przeciętnego Kowalskiego. Jednak czy takie działanie w jakikolwiek sposób poprawi sytuację? Jeśli tak, to tylko nieliczni z Nas, którzy w wieku prawie 70 lat odbiorą swoją pierwszą emeryturę, przekonają się czy działanie to naprawdę było słuszne.

Leave a Reply

POMOC EKSPERTA EXPANDERSPRAWDŹ
+